• 24
    Głosów dla
    Sandra i Joachim Koj.
  • 1510
    Słuchacze (sloty)

    radia prywatne

  • 3151
    Słuchacze (sloty)

    radia komercyjne

Sandra i Joachim Koj

 
Ten rodzinny duet pojawił się na śląskiej scenie muzycznej stosunkowo niedawno. Pomimo tego, już w niedługim czasie po swoim debiucie w mediach zdobył ogromne uznanie słuchaczy śląskiej muzyki rozrywkowej. Za sprawą piosenki „Nasz dzień” czy „Rodzinny dom” przez wiele miesięcy nie schodził z czołówek list przebojów. Twórcą wszystkich hitów tego zespołu jest jego lider. Płyta, którą wydała grupa jest niezwykle różnorodna. Spodoba się zarówno tym, którzy gustują w muzyce tanecznej, pop, disco, jak i tym, którzy kochają utwory szlagierowe. Mowa, oczywiście, o Sandrze i Joachimie Koj. Ojcu i córce, którzy odnaleźli wspólną pasję w muzyce.

Swoją przygodę Joachim rozpoczął trzydzieści pięć lat temu. Profesjonalnie występuje od lat dziesięciu. W latach siedemdziesiątych razem z czterema kolegami założył swój pierwszy zespół o nazwie Fresk. Grupa działała prężnie przy zakładzie Transgór Bytom, w rodzinnym mieście wokalisty. Muzycy wybrali takie miejsce jako bazę swoich spotkań, ponieważ właśnie tam pracował Joachim. Śpiew i gra na gitarze była w tamtym czasie priorytetem dla artysty. Jego cichą pasją było również tworzenie polskich tekstów do anglojęzycznych utworów. Niestety po kilkunastu latach zespół rozpadł się. Miłość do muzyki nie pozwoliła mężczyźnie osiąść na laurach. Zdecydował się na solowe recitale. Starał się również występować w różnych kapelach bez stałego składu.

Przełomowy był rok 2011, kiedy Joachim Koj spotkał przypadkiem kolegę ze swojego pierwszego bandu. To musiało być przeznaczenie – pomyślał wtedy piosenkarz. Muzycy zdecydowali, by założyć duet o sprawdzonej nazwie: Fresk. Pomysł nie był jednak trafiony. Już po kilku krótkich latach Joachim rozpoczął ponownie solowa karierę. Nie porzucił jednak starej nazwy, do której miał ogromny sentyment. Od tej pory rozpoznawalny był pod mianem: Fresk Solo. Oprócz pisania własnych piosenek, wokalista zaczął komponować do nich również muzykę.

W 2014 roku światło dzienne ujrzał utwór „Nasz nowy dzień”. Jeden z artystów przekonał Joachima, by ten spróbował swoich sił w radiu. Był to strzał w dziesiątkę. Piosenka została przyjęta wspaniale przez słuchaczy, co stało się jeszcze większą motywacją dla muzyka. Przygoda z radiem zaowocowała chęcią wydania własnej płyty.

W roku 2016 do mężczyzny dołączyła jego młodsza córka. Przepiękna i obdarzona niezwykłym talentem Sandra. W pierwszym szkicu projektu kobieta miała występować w chórkach. Ambicje Sandry były tak dalekie od stania z boku sceny, że Joachim zaczął pisać piosenki także dla niej. W końcu zapadła decyzja, że płyta zostanie wydana wspólnie. Głos piosenkarki jest obecny na całym krążku. Można odnaleźć na niej również utwory, napisane specjalnie dla Sandry, gdzie śpiewa solo. Wokalistka cieszy się, że odważyła się dołączyć do swojego taty. Nie zaprzecza jednak, że początki wcale nie były dla niej łatwe. Z natury jest bardzo nieśmiała i miała problem z odnalezieniem się w centrum uwagi. Siłę dawał jej i daje do teraz ojciec, który chwytając córkę za rękę, sprawia, że wszystko jest tak, jak być powinno a nerwy odpływają w niepamięć.

Joachim Koj jest autorem wszystkich piosenek. Komponuje również muzykę. Aktualnie aranżacją w zespole zajmuje się Andrzej Skaźnik. Utwory wykonywane przez rodzinny duet nie są utrzymywane w jednym stylu muzycznym. W ich twórczości można wyróżnić zarówno typowe szlagiery jak i muzykę taneczną, disco a nawet country. Repertuar wykonywany jest głównie w języku literackim, choć na płycie można odnaleźć również utwór stworzony w gwarze. Inspiracją dla muzyków jest życie, rodzina i miłość.

Joachim i Sandra doskonale odnaleźli się na śląskiej scenie muzycznej. Widać po ich występach, że czują się na niej doskonale. Wokaliści marzą o wydaniu kolejnej płyty, na której mogliby zaśpiewać zdecydowanie więcej utworów w cudownej, śląskiej gwarze. Kultura jest dla rodzinnego duetu bardzo ważna. Jak sami mówią: „tradycja to przecież my, to Śląsk”. Chcą, dzięki swojej muzyce pielęgnować zwyczaje, według których toczy się życie w śląskich domach, pilnować i przekazywać tradycje, by nie stracić czegoś niezwykle istotnego – tożsamości, która ich wyróżnia.

Dodaj Komentarz
Imię Nazwisko/pseudonim
Treść Komentarza